3 strzały – Marcin Laskowski „Moim marzeniem jest aby produkować rzeczy atrakcyjne cenowo dla Kowalskiego”

Polski design - Marcin Laskowski - lajfmen.pl

Jak zapowiadaliśmy – tak robimy. 3 strzały to nowy cykl krótkich wywiadów, które przeprowadzamy z polskimi projektantami i wytwórcami. Przecięcie oficjalnej wstęgi zleciliśmy Marcinowi Laskowskiemu, który tworzy i sprzedaje meble na swojej autorskiej stronie www.marcinlaskowski.net.

 

Lajfmen : Kim jesteś i czym zajmujesz się na co dzień?

Marcin: Człowiekiem a na co dzień siedzę przy komputerze , rozmawiam przez telefon , odwiedzam firmy produkcyjne lub staram się połączyć ze sobą dwie deski .

 

Lajfmen: Jaki był Twój pierwszy projekt i jak wspominasz pracę nad nim?

Marcin:  Pierwszy projekt w mojej ofercie to fotel Vector.  A pracę nad nim wspominam bardzo przyjemnie. Oczywiście cały proces zaczął się od projektu a raczej szkicu, który obrazował  idee.  Znałem już założenia technologiczne . Wiedziałem ,że chce ten fotel wykonać ze sklejki , mało tego z giętej sklejki! W duchu skandynawskich mistrzów . Czyli jak na pierwszy wzór w ofercie nie lekkie zadanie hah . I tak też w istocie było . Pamiętam ,że wykonywałem go w małej piwnicy przynależącej do poprzedniego biura . Oczywiście postanowiłem cały fotel wykonać osobiście czyli formę do gięcia sklejki , szlifowanie , lakierowanie no może bez tapicerowania . Co ciekawe koncepcja lekko odbiegała od finalnego wyglądu. Po wykonaniu pierwszego wzoru stwierdziłem ,że trzeba go uprościć i te korekty były już wykonywane na rzeczywistym modelu wyrzynarką . Tak powstał pierwszy Vector. Oczywiście po nim jeszcze kilka zanim wszystko było dopracowane w najmniejszym szczególe.

fotel-vector-lajfmen.pl
VECTOR

 

Lajfmen: Jak oceniasz polski rynek? Czy powoli ludzie przekonują się do mebli wykonanych ręcznie, zaprojektowanych z pasją i z myślą użyteczności? Czy lepiej skupić się na ekspansji za granicę?”

Marcin: Rozumiem, że wykonanych ręcznie w znaczeniu niskich nakładów produkcyjnych. Co do sytuacji na Polskim rynku to uważam ,że jest to dobry czas . Jest bardzo duże zainteresowanie polskimi projektantami i coraz więcej osób zajmujących się projektowaniem zaczyna być widocznych na rynku. Uważam ,że lubimy swoje produkty jednak nie zawsze nas na nie stać. Sytuacja staje się trudniejsza w momencie kiedy Polski projektant ma w ofercie produkt , który swoją ceną zbliża się do ceny zagranicznego produktu lub też produktu zaprojektowanego przez znanego projektant . Wybieramy często produkt znanego projektanta lub znanej marki co jest oczywiste.

CRUST BLACK #1
CRUST

LRG stu#1
LRG

Marcin: Na dobrą sprawę to jest cecha sprawnego projektowania. Tym bardziej jest zadanie utrudnione gdy produkujemy  niskie nakłady ilościowe. Cena jednostkowa jest znacznie większa niż przy dużym zamówieniu danego elementu. Polski design nie musi być drogi , a wręcz nie powinien. Moim marzeniem jest aby produkować rzeczy atrakcyjne cenowo dla Kowalskiego. Jest w tym dużo więcej idei i sensu niż w robieniu drogich rzeczy.  Zauważyłem też kierunek który się pojawił ” zróbmy designerskie a zarobimy więcej ” szybko jednak się okazuje ,że cała idea pada co mnie bardzo cieszy.

Sytuacja za granicą jest podobna . Polskie ceny dla zagranicznego odbiorcy są bardziej atrakcyjne. Jednak zasady postępowania klientów są takie same jak u nas. Dodatkowo jest większa konkurencja.

Flo_1

FLOW
trio_0024 biale

TRIO stool


Marcin: 
Podsumowując. Jeżeli produkt zaprojektowany przez Polaka i wyprodukowany w Polsce nawet w niskich nakładach,  swoją ceną będzie konkurencyjnych dla topowych marek to nasi rodacy okazują się dobrymi klientami . Przynajmniej takie są moje doświadczenia.