Jaki samochód, taki właściciel. Zobacz, co mówi o Tobie marka Twojego auta

14765660675_17405f3633_k

Nie czarujmy się – w Polsce kochamy przylepiać stereotypy. Do wszystkiego. Zaczynając od fryzury, a na smartfonie lub skarpetkach kończąc. Nic jednak bardziej nie kole w oczy jak marka samochodu którą jeździsz. Jedni mają totalnie w dupie znaczek na masce, inni całe życie dążą do tego by identyfikować się z tą jedyną. Dzisiaj postanowiliśmy subiektywnie porównać pięć marek samochodu do ich właścicieli.


Mercedes

Mercedes-Benz E350 Coupe - Autoesporte

Jeśli jeździsz starym mercedesem – gratulujemy. Doceniasz dobre rzemiosło, jakość wykonania, jesteś sentymentalny i przede wszystkim przywiązujesz się do rzeczy. Skupiasz się na szczegółach, bo mając starego Mercedesa trzeba o niego dbać. W przypadku, gdy jeździsz nowszym modelem, cóż. Raczej robisz to dla szpanu, żeby podpompować swoje ego. Raczej jesteś singlem i trudno ci wyrwać laskę w inny sposób. No, ale co zrobić. Każdy musi sobie radzić. Oczywiście są też faceci, którzy świadomie wybierają tę markę. I tutaj pełen szacunek, bo zazwyczaj są to osoby, które jeździły W124 albo innym klasykiem. I po prostu nie wyobrażają sobie jazdy innym samochodem. Jeśli tak jest – zajebiście. Moglibyśmy sobie przybić piątkę!

 

Audi

4421067056_b0eac2c61b_o

Trudna sprawa, bo na przykład taki model A3 kojarzy się z osiedlową dilerką która buja się modelem za 8, 9 tysięcy na niskim kapciu i kombinuje, jak zarobić na nowszy model, za 25 tysięcy złotych. Może coś w tym myśleniu i lekkim stereotypie jest. Kierowcy Audi, to kombinatorzy? Pewnie tak. W końcu myślenie strategiczne się przydaje. Zarówno w biznesie jak i w życiu prywatnym. Ale są też osoby, które wybierają tę markę, bo np. nie lubią rozgłosu. Cenią sobie życie w cieniu. Wszystko spoko, tylko modele takie jak Q7, R8, A5 przyciągają sporo uwagi wśród kierowców – Kowalskich. Sumarycznie, lekki lans nie jest zły.


Volkswagen

7450323792_accbaffb0c_k

Wielkimi fanami tej marki są przedstawiciele wszelakich zawodów ciężkich (z pominięciem VW Beetle). Czyli elektrycy, budowlańcy, rolnicy, stolarze, przodownicy kowalstwa i wszelakich innych, typowo męskich profesji. Nie mamy wątpliwości, że osoby zasiadające za kółkiem tego modelu chcą taranować wszystko, co się da. Wszędzie im się śpieszy. To tacy typowi pierwsi polacy. Nawiasem mówiąc, nowy beetle wygląda świetnie. Jak do tej pory za kółkiem tego modelu widzieliśmy więcej kobiet. No, ale są też mężczyźni którzy mają w sobie coś z kobiety. I chętnie zasiadają za kółkiem tego modelu.


Honda

4820863576_51be5d20c7_b

Jest japończyk i jest niezawodność. Jest prędkość, są bajery, kosmiczny design. Użytkownicy tego modelu nie lubią nudziarstwa, szarych, flauszowatych marynarek, kotletów mielonych, schabowego i gotowania w domu. Kochają nowinki technologiczne, jarają się niestandardowymi rzeczami. Cechuje ich praktyczne podejśćie do życia. Jedyny minus to stary Civic. Kierowcy tego modelu najpierw robią, a dopiero potem zastanawiają się co zrobili. Przed takimi kierowcami albo masz do wyboru ucieczkę albo Kałashnikova. Mowa rzecz o civicach które zazwyczaj przerabiane są na rajdówki.


BMW

3685742492_374004acbf_o

Noooo oczywiście. Nie mogliśmy pominąć marki przyjętej przez polaków jako dresiarskiej, z osobnikiem mającym wygoloną głowę na zero będącej wyznacznikiem jego poziomu IQ. Cóż, sama marka produkuje świetne modele. Wydaje mi się, że żaden samochód nie trzyma się na zakrętach tak dobrze. No i oczywiście napęd na tył. Wracając jednak do osobnika będącego właścicielem modelu BMW, to na pewno ma temperament, jest wybuchowy, lubi ryzyko i zawsze wybiera drogę w nieznane. Szuka rozwiązań, które są sprawdzone i skuteczne. Pracuje na wysokich obrotach i tego samego oczekuje od silnika swojego samochodu. Lubi jeździć tyłkiem po asfalcie i ma w dupie totalnie opinię innych osób. Zdrowe podejście!

 

Jeśli masz swoje porównania, śmiało napisz o tym w komentarzu. Jak widać nie uczepiliśmy się wielu marek, więc pole do popisu jest spore. Let’s go!


Źródło zdjęcia: flickr.com